czwartek, 6 października 2011
niedziela, 25 września 2011
RainbowNeko~ sobota
Hyhy. Wczorajszy dzień był nawet oke. Wstałam po 8 i włączyłam notebooka. Już z rana ktoś musiał do mnie dzwonić ._. Okazało się, że to był brat cioteczny i muszę go pilnować. SUPEEEEEEEEEER. Nie mam co robić tylko uczyć gówniarza tabliczki mnożenia i oglądać telewizję. No, ale dobra. Poszłam się ogarnąć i po 10 wyszłam. Nudziłam się okropnie. Siedziałam trochę przed komputerem, ale mogłam wejść tylko zaakceptować komentarze do notek i musiałam już znikać, bo jakąś grę chciał włączyć lolo. Po 13 poszłam do domu, usiadłam normalnie na komputerze i po 15 poszłam na osiedle zobaczyć czy ktoś może jest na dworze. Było parę osób i poszliśmy grać w siatkówkę. Przed 17 zadzwoniła moja ciocia czy chcę iść na zakupy. Zgodziłam się, bo zawsze coś nowego może trafić do mojej szafy. Poszliśmy na piechtaka. Najpierw jeszcze zahaczyliśmy o maca. Ja jak zwykle wzięłam zestaw mcwrap. Ledwo go zjadłam :s Potem mnie brzuch bolał. Dobra więc kupiłam sobie wczoraj bluzę taką grejpfrutową w housie za 80 zł. Jak znajdę jakieś foto to dam.
A i proszę aby powalone koleżaneczki Gabi nie pisały idiotycznych komentarzy, bo i tak będą one odrzucane.
Sory za taką krótką notkę, ale ni ma co pisać, a chciałam żeby coś było ode mnie do poczytania na weekend.
A i proszę aby powalone koleżaneczki Gabi nie pisały idiotycznych komentarzy, bo i tak będą one odrzucane.
Sory za taką krótką notkę, ale ni ma co pisać, a chciałam żeby coś było ode mnie do poczytania na weekend.
Taką tylko różowo-pomarańczową.
piątek, 23 września 2011
,
PRZEPRASZAM!
Pewnie ktoś sobie pomyśli: Pisze to kolejny raz, to robi się już nudne, ale tym razem została ZASYPANA ilością kartkówek, sprawdzianów, diagnoz, zadań domowych i jeszcze organizacją urodzin. Na dodatek mama zabrała mi laptopa, dzięki mojej kochanej siostrzyczce, która po raz kolejny nakłamała, że siedzę po nocach, więc zostałam całkowicie odcięta od internetu.
Oh, dziękuję, czuję się zaszczycona, to takie sweet<3
A poważnie? Je pierdolę. Ale śmieszne, uśmiałam się...
Zorganizowałam urodziny. Zaproszone było...w sumie 10 osób. Jeszcze wczoraj miało przyjść 7, dziś okazało się, że zostało ich...3. Dziękuję!
Udało mi się w ostatniej chwili zaprosić 2 nadprogramowe osoby, więc urodziny się odbędą. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Słucham Don't Stop Believin w wykonaniu Glee, usiłuję dokończyć sprzątanie i ozdobić pokój. Mimo, że po drodze spotkałam strasznie dużo przeszkód, w końcu się udało. Jutro moje urodziny.
Na ten weekend czekałam już od samego poniedziałku, mam dość szkoły, jest o wiele ciężej niż w mojej podstawówce, no ale w sumie się temu nie dziwię.
Powoli mam dość mundurków i związywania włosów, ale przynajmniej mogę nosić glany <3 które i tak muszę potem zmienić.
Mimo wszystko KOCHAM moją nową szkołę.
Idę kończyć wszystko związane z jutrzejszą imprezą. Dobranoc <3
Pewnie ktoś sobie pomyśli: Pisze to kolejny raz, to robi się już nudne, ale tym razem została ZASYPANA ilością kartkówek, sprawdzianów, diagnoz, zadań domowych i jeszcze organizacją urodzin. Na dodatek mama zabrała mi laptopa, dzięki mojej kochanej siostrzyczce, która po raz kolejny nakłamała, że siedzę po nocach, więc zostałam całkowicie odcięta od internetu.
Oh, dziękuję, czuję się zaszczycona, to takie sweet<3
A poważnie? Je pierdolę. Ale śmieszne, uśmiałam się...
Zorganizowałam urodziny. Zaproszone było...w sumie 10 osób. Jeszcze wczoraj miało przyjść 7, dziś okazało się, że zostało ich...3. Dziękuję!
Udało mi się w ostatniej chwili zaprosić 2 nadprogramowe osoby, więc urodziny się odbędą. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Słucham Don't Stop Believin w wykonaniu Glee, usiłuję dokończyć sprzątanie i ozdobić pokój. Mimo, że po drodze spotkałam strasznie dużo przeszkód, w końcu się udało. Jutro moje urodziny.
Na ten weekend czekałam już od samego poniedziałku, mam dość szkoły, jest o wiele ciężej niż w mojej podstawówce, no ale w sumie się temu nie dziwię.
Powoli mam dość mundurków i związywania włosów, ale przynajmniej mogę nosić glany <3 które i tak muszę potem zmienić.
Mimo wszystko KOCHAM moją nową szkołę.
Idę kończyć wszystko związane z jutrzejszą imprezą. Dobranoc <3
RainbowNeko~ piątek
Dzisiejszy poranek jak zwykle przyprawiał mnie o niezbyt dobry humor, ponieważ trzeba było iść do szkoły. Jedyną rzeczą, która mnie pociesza jest to fakt, że mam coraz więcej super przyjaciół z którymi zawsze mogę się pośmiać. Ubrałam się jak zawsze i wyszłam po 8 z domku. Po drodze spotkałam Łukasza z którym chodzę do klasy i razem dotarliśmy do szkoły.
Godzina wychowawcza- sprawdzian który ma ocenić co umiemy z języka polskiego.
Religia- nuda. Pani jak zwykle z nami żartowała.
Historia- chyba było coś o judaizmie i żydach.
Angielski- zastępstwo z jakąś dziwną panią.
Niemiecki- powtórzenie wiadomości przed sprawdzianem.
Chemia- kontynuowanie tematu o metalach.
Na każdej przerwie oczywiście coś się działo. Całą 20 minutówkę przeznaczyłam na śledzenie z Kasią chłopaka, który jej się podoba. No i na lekcjach oczywiście zawsze była beka.
Do domu wracałam z Asią. Jak zwykle gadałyśmy na różne tematy. Wstąpiłyśmy do sklepu i kupiłyśmy sobie chrupki. W domku zjadłam obiad, obejrzałam Trudne Sprawy i Dlaczego Ja?. XDD Nawet śmieszne było. Potem jak zawsze słuchałam muzykkki. Dzisiaj wsłuchiwałam się w piosenki śp Amy Winehouse. Miała wielki talent <3. Dobra je lecę dalej oglądać Skinsów. Do następnej notki!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


