Strona główna

niedziela, 25 września 2011

RainbowNeko~ sobota

Hyhy. Wczorajszy dzień był nawet oke. Wstałam po 8 i włączyłam notebooka. Już z rana ktoś musiał do mnie dzwonić ._. Okazało się, że to był brat cioteczny i muszę go pilnować. SUPEEEEEEEEEER. Nie mam co robić tylko uczyć gówniarza tabliczki mnożenia i oglądać telewizję. No, ale dobra. Poszłam się ogarnąć i po 10 wyszłam. Nudziłam się okropnie. Siedziałam trochę przed komputerem, ale mogłam wejść tylko zaakceptować komentarze do notek i musiałam już znikać, bo jakąś grę chciał włączyć lolo. Po 13 poszłam do domu, usiadłam normalnie na komputerze i po 15 poszłam na osiedle zobaczyć czy ktoś może jest na dworze. Było parę osób i poszliśmy grać w siatkówkę. Przed 17 zadzwoniła moja ciocia czy chcę iść na zakupy. Zgodziłam się, bo zawsze coś nowego może trafić do mojej szafy. Poszliśmy na piechtaka. Najpierw jeszcze zahaczyliśmy o maca. Ja jak zwykle wzięłam zestaw mcwrap. Ledwo go zjadłam :s Potem mnie brzuch bolał. Dobra więc kupiłam sobie wczoraj bluzę taką grejpfrutową w housie za 80 zł. Jak znajdę jakieś foto to dam.
A i proszę aby powalone koleżaneczki Gabi nie pisały idiotycznych komentarzy, bo i tak będą one odrzucane.
Sory za taką krótką notkę, ale ni ma co pisać, a chciałam żeby coś było ode mnie do poczytania na weekend.

Taką tylko różowo-pomarańczową.

piątek, 23 września 2011

,

PRZEPRASZAM!
Pewnie ktoś sobie pomyśli: Pisze to kolejny raz, to robi się już nudne, ale tym razem została ZASYPANA ilością kartkówek, sprawdzianów, diagnoz, zadań domowych i jeszcze organizacją urodzin. Na dodatek mama zabrała mi laptopa, dzięki mojej kochanej siostrzyczce, która po raz kolejny nakłamała, że siedzę po nocach, więc zostałam całkowicie odcięta od internetu.









Oh, dziękuję, czuję się zaszczycona, to takie sweet<3
A poważnie? Je pierdolę. Ale śmieszne, uśmiałam się...

Zorganizowałam urodziny. Zaproszone było...w sumie 10 osób. Jeszcze wczoraj miało przyjść 7, dziś okazało się, że zostało ich...3. Dziękuję!
Udało mi się w ostatniej chwili zaprosić 2 nadprogramowe osoby, więc urodziny się odbędą. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Słucham Don't Stop Believin w wykonaniu Glee, usiłuję dokończyć sprzątanie i ozdobić pokój. Mimo, że po drodze spotkałam strasznie dużo przeszkód, w końcu się udało. Jutro moje urodziny.

Na ten weekend czekałam już od samego poniedziałku, mam dość szkoły, jest o wiele ciężej niż w mojej podstawówce, no ale w sumie się temu nie dziwię.
Powoli mam dość mundurków i związywania włosów, ale przynajmniej mogę nosić glany <3 które i tak muszę potem zmienić.
Mimo wszystko KOCHAM moją nową szkołę.
Idę kończyć wszystko związane z jutrzejszą imprezą. Dobranoc <3

RainbowNeko~ piątek

Dzisiejszy poranek jak zwykle przyprawiał mnie o niezbyt dobry humor, ponieważ trzeba było iść do szkoły. Jedyną rzeczą, która mnie pociesza jest to fakt, że mam coraz więcej super przyjaciół z którymi zawsze mogę się pośmiać. Ubrałam się jak zawsze i wyszłam po 8 z domku. Po drodze spotkałam Łukasza z którym chodzę do klasy i razem dotarliśmy do szkoły. 
Godzina wychowawcza- sprawdzian który ma ocenić co umiemy z języka polskiego.
Religia- nuda. Pani jak zwykle z nami żartowała.
Historia- chyba było coś o judaizmie i żydach.
Angielski- zastępstwo z jakąś dziwną panią.
Niemiecki- powtórzenie wiadomości przed sprawdzianem.
Chemia- kontynuowanie tematu o metalach.
Na każdej przerwie oczywiście coś się działo. Całą 20 minutówkę przeznaczyłam na śledzenie z Kasią chłopaka, który jej się podoba. No i na lekcjach oczywiście zawsze była beka.
Do domu wracałam z Asią. Jak zwykle gadałyśmy na różne tematy. Wstąpiłyśmy do sklepu i kupiłyśmy sobie chrupki. W domku zjadłam obiad, obejrzałam Trudne Sprawy i Dlaczego Ja?. XDD Nawet śmieszne było. Potem jak zawsze słuchałam muzykkki. Dzisiaj wsłuchiwałam się w piosenki śp Amy Winehouse. Miała wielki talent <3. Dobra je lecę dalej oglądać Skinsów. Do następnej notki!


hyhyhy ^ ^

heeejo ;*

A więc tydzień minął mi baaardzo szybko .. Dzisiaj dzień w szkole był... baardzo.. ŚMIESZNY ! hahah : D

No to zaczynam opisywanie

Miałam dzisiaj na 8:55. Nastawiłam sobie budzik na godzinę 6:00 ale jak zwykle zaspałam i spałam do 7:00 o 7:50 musiałam wychodzić już z domu..ale tak się ociągałam że wyszłam z domu 8:05 i tak szybko szłam na przystanek, że droga zajęła mi tylko 4 minuty a zawsze zajmuje około 10 minut.. po drodze uciękła mi Okejka (nazwa busów) i byłam wkurzona.. chwile postałam na przystanku i przyjechała następna.. wsiadłam dałam panu pieniądze..i rozglądałam się za wolnym miejscem.. przy okazji zobaczyłam kolegę z nowej klasy. Podróż okejką była nudna i minęła bardzo szybko.. na przystanku wysiadłam i pomaszerowałam w stronę szkoły, po drodze zaszłam jeszcze do sklepu bo grześka o smaku tofi ^^
Gdy stałam na światłach zobaczyłam Angelikę, która wyszła właśnie z domu.. chciałam krzyczeć żeby poczekała, ale dużo osób było koło mnie więc trochę dziwne to by było.. przeszłam a właściwie przebiegłam przez pasy kiedy zapaliło się zielone światło i dogoniłam Angelikę.. rozmawiałyśmy sobie aż dotarłyśmy na teren szkoły. Tam podeszłyśmy do Magdy (koleżanki z byłej klasy). Ona czekała na resztę klasy bo jechała na jakąś wycieczkę.. Pogadałyśmy chwilę i zobaczyłyśmy, że idzie Zuzia i Marta więc do nich dołączyłyśmy i weszłyśmy razem do szkoły.. Poszłyśmy pod salę od zajęć artystycznych... lekcja była... hym dosyć śmieszna.. nie miałam ćwiczeń.. cały czas śmiałam się z Pawłem i Michałem z pani, która jak mówi to zamyka oczy hahah .. jadłam grześka na lekcji a Patrycja i Ola jadły parówki hahah
Tak minęła mi pierwsza lekcja..drugą lekcją była matematyka..jak zwykle nic nie ogarniam..ale dla mnie to już normalka i brechty z Zuzią i Martyną nawet nie pamiętam już z czego.
Trzecia i czwarta lekcja to polski.. nudne jak nie wiem co.. mamy teraz jakieś gówno, którego nie rozumiem..
Piąta lekcja to religia .. nie było naszej pani i mięliśmy zastępstwo ... siedziałam w jednej ławce z mężem Weroniką, Angeliką i Paulą.. ja uczyłam się na historię a dziewczyny oglądały film.. Weronika od każdego jedzenie wyciągała bo była głodna hahah..
Ostatnia lekcja i historia na której miał być sprawdzian ale nie było..i dobrze bo nic nie umiałam ;D Przed historią na przerwie były takie brechty że masakra .. Na lekcji histori cały czas brechtałyśmy się z Weroniką z Michała hahah .. Prawie całą lekcję przegadałam sobie z Weroniką i machałam ciągle Michałowi bo się patrzył na mnie i Weronikę ;)
Skończyłam lekcje i wracałam do domu z Weroniką.. ona szła na pociąg a ja na Okejkę.. przez prawie całą drogę patatajalam na jednorożcu huhuhu
Przyjechałam do domu.. zjadłam jablko..włączyłam kompa i tak sobie siedzę .. i kończę moje nudne opowiadanie :)

Kooocham Natalię i Gabi <33333




 hyhyhy mój zjebany ryjek <3 


czwartek, 22 września 2011

RainbowNeko~ czwartek

Dzisiejszy dzień był w miarę ok. Wstałam nieprzytomna z rana. Boshe. Idę do garderoby i w lustrze widzę dziewczynę w rozmazanym makijażu, która wygląda jak osoba, która całą noc imprezowała. Ja nie imprezowałam tylko przez 4 godziny robiłam cały alfabet i cyfry pisma technicznego po 18 razy każdą literę i cyferkę. Włożyłam dzisiaj moją nową bluzę i rurki. Oczywiście do tego zegarek i nowo kupione skejty z Adidasa.
Basen- siedziałam na ławce, bo jestem przeziębiona.
Wf- rzucanie piłką lekarską.
Fizyka- obliczanie powierzchni.
Matma- nudyyyyyy
Technika- pan mi powiedział co poprawić i muszę przynieść to na poniedziałek.
Polski- powtórzenie o trybach czasownika.
Polski- nie pamiętam.
Podczas powrotu do domu zczaiłam się, że noga mi krwawi, bo buty mnie obtarły :< W domu zjadłam obiad i jak zwykle nie obyło się bez telewizora i komputera. Zrobiłam lekcje i nadal siedzę na kompie. Zaraz idę się spakować i w kimcie bo dużo nie śpię.